Polak w wielkim stylu wygrywa w Stalowej Woli

0
105
IV etap 30 jubileuszowego Miedzynarodowego Wyścigu Solidarności finiszował w Stalowej Woli, 5.07.2019

                    Stalowa Wola wiele razy gościła uczestników Kolarskiego Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków. Rzadko kiedy jednak przy Alejach Jana Pawła II dane było widzom obserwować cały peleton i finisz z dużej grupy kolarzy. Nie było też zwycięstw Polaków. W IV etapie 30 jubileuszowego wyścigu było już wszystko. Po wręcz pokazowym, fenomenalnym finiszu zwyciężył 22-letni warszawianin Stanisław Aniołkowski. Zostawił w pokonanym polu lidera Normana Vahtrę z Estonii oraz Holendra Arvida de Kleijna.
                    Liczący 178 kilometrów IV etap Kolarskiego Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków ze Skarżyska – Kamiennej do Stalowej Woli przebiegał sprawnie, mimo poważnej kraksy już na 13-stym kilometrze trasy. Tam jeden z kolarzy doznał poważnego urazu i nie mógł kontynuować jazdy. Dobre warunki pogodowe etapu – tylko gdzieniegdzie symbolicznie pokropił deszcz – sprawiły, że zawodnicy w powiecie stalowowolskim pojawili się kilkanaście minut wcześniej niż planowano. Na pierwszym wjeździe do Stalowej Woli wyróżniały się dwie duże grupy, gdyż na trasie peleton podzielił się na takie części. Sytuacja nie uległa zmianie po wykonaniu koła przez Nisko i Pysznicę. Na końcowych trzech pętlach Alejami Jana Pawła II mobilizacja w przewodzącej grupie rosła, a aktywność wykazywali tradycyjnie kolarze stalowowolskiej grupy Voster oraz Holendrzy. W tle migotała też żołta koszulka lidera wyścigu Normana Vahtry z Estonii. Wszystko zmierzało do emocjonującego finiszu i tak dokładnie było. W niezwykle efektownej rozgrywce wydawało się, że stalowowolskie zwycięstwo wpadnie w ręce Estończyka lub Holendra. Wtedy świetnymi umiejętnościami sprinterskimi popisał się 22 – letni warszawianin Stanisław Aniołkowski z grupy CCC Development Team. Ku uciesze stalowowolskiej publiczności, wyprzedził on na mecie o centymetry Normana Vahtre oraz Arvida de Kleijna.
Na scenie dekoracyjnej usytuowanej kilkanaście metrów przed głównym wejściem do Bazyliki Konkatedralnej, najbardziej uradowany był zwycięzca, górski młodzieżowy mistrz Polski zresztą oraz kolarz z drugiego stopnia podium Norman Vahtra. Estończyk na ostatni etap z Tarnobrzega do Krosna znów ubierze żółtą koszulkę lidera.
Kolarski wyścig, który został od podstaw zbudowany przez NSZZ „Solidarność”, a którego głównym organizatorem jest Region Ziemi Łódzkiej struktur związkowych, firmują wciąż znane osobistości świata sportu. Przy okazji dzisiejszych wydarzeń, do miasta przyjechał siatkarski olimpijczyk Stanisław Karbarz, a wśród byłych znakomitości był obecny Marek Leśniewski i Tomasz Brożyna. Ten ostatni miał już możliwość szkolić zwycięzcę etapu ze Skarżyska – Kamiennej do Stalowej Woli.
Na starcie tych dotychczasowych wyścigów stawali młodzi, może jeszcze nie tak bardzo znani zawodnicy. Niemniej impreza organizowana od trzydziestu lat jest dla wyróżniających się kolarzy szeroką furtką do poważnych sukcesów. Często okazuje się, że nazwiska zawodników słyszane po raz pierwszy przy okazji związkowego wyścigu, przewijają się później w relacjach z najważniejszych wyścigów tour. Ponadto przed finiszami kolarskimi, w miastach etapowych odbywają się też wyścigi małych kolarzy, traktowane często jako przepustka do wyczynowego uprawiania tego sportu. Tak więc zaangażowanie władz związkowych, speców kolarstwa, władz samorządowych oraz gwiazd świata sportu tworzy promocję ośrodków, które odwiedza wyścig. Ale to głównie promocja przyszłych gwiazd rowerowej dyscypliny sportu.
                                        Krzysztof Szkutnik

Dodaj komentarz