MONIKA BUS najlepszą ekipą IX edycji rozgrywek

0
159

                          Od dziesięciu lat, od momentu wysypu w Stalowej Woli boisk ze sztuczną nawierzchnią typu „orlik”, nasze miejskie przyszkolne obiekty na brak amatorów piłki nożnej narzekać nie mogą. Służą dzieciom i szkolnej młodzieży, lecz także mają szersze formy zastosowania. Tętnią życiem nadawanym także przez rytm Stalowowolskiej Amatorskiej Ligi Futbolu „Guliwer”, stowarzyszeniu, które minionej wiosny już po raz dziewiąty zdecydowało się zorganizować ligowe rozgrywki.
                           Ostatni piątek czerwca b.r. był doskonałą okazją do podsumowania orlikowych rozgrywek piłkarzy – amatorów. W stalowowolskiej restauracji „Lasowianka” licznie zgromadzili się uczestnicy Ligi. W centralnym punkcie głównej sali rzucał się w oczy gęsto zastawiony pucharami, nagrodami i dyplomami stolik, przy którym przedstawiciele władz stowarzyszenia SALF „Guliwer” – prezes Wojciech Duma oraz członek zarządu Krzysztof Nowaliński – rozpoczęli ceremonię wręczenia nagród.
2,5 miesięczna rywalizacji dziewięciu zespołów, jakie zgłosiły się do udziału w IX edycji Stalowowolskiej Amatorskiej Ligi Futbolu „Guliwer” zakończyła się zwycięstwem drużyny MONIKA BUS i to przedstawiciel tej ekipy mógł z rąk organizatorów odebrać najokazalszy puchar. Do samego końca rozgrywek po piętach późniejszych zwycięzców deptali zawodnicy Biura Plus, ale ostatecznie o punkcik okazali się gorsi i zakończyli ligę na 2 miejscu.
Na podium załapała się też ekipa PCOW Markow, która była jedną z najbardziej bezkompromisowych drużyn turnieju. Jej piłkarze w 16-stu rozegranych meczach nie zanotowali nawet jednego remisu.
Nieco mniejsze gabarytowo, ale również puchary otrzymały ekipy z pozostałych, dalszych lokat po zakończeniu rozgrywek, które były formą podziękowania za uczestnictwo w edycji, a były to: APROD, Argo –Tech, Pogotowie Ratunkowe Solidarność, DPD Stalowa Wola, Stella Telewizja Kablowa oraz Konesso.
Organizatorzy nagrodzili ponadto wyróżniających się zawodników ze wszystkich występujących drużyn. Szklane trofea otrzymali: Damian Kasak i Dawid Krasoń (Monika Bus), Kamil Tarka (Biuro Plus), Grzegorz Młynarski i Damian Szado (PCOW Markow), Marcin Warchoł (APROD), Grzegorz Pintal (Argo-Tech), Jacek Buczek (Pogotowie Ratunkowe Solidarność), Marcin Skowroński (DPD Stalowa Wola), Krystian Tabaka (Biuro Plus), Grzegorz Słowik (APROD), Piotr Dul (Stella Telewizja Kablowa), Marcin Szeser (Konesso).
Poza tymi laurami, nagrodzeni zostali najlepsi strzelcy. Za pierwsze miejsce w tejże klasyfikacji statuetkę odebrał Łukasz Bajgierowicz PCOW Markow, za II miejsce nagrodzeni zostali: Michał Partyka z APROD i Jarosław Szelest z Biura Plus. Puchar dla najlepszego bramkarza turnieju otrzymał Tomasz Wietecha z Biura Plus, zaś najlepszym piłkarzem turnieju okrzyknięto Tomasza Telkę z Moniki Bus.
Kilku zawodników stanowi już nie tylko teraźniejszość rozgrywek, ale jej bogatą historię. Nagrodzono więc strzelców goli z tak zwanego klubu „200” oraz klubu „100”. W pierwszy najwyższy pułap zakwalifikował się Łukasz Bajgierowicz (PCOW Markow), zaś ponad 100 goli strzelili: Michał Partyka (APROD), Jarosław Szelest (Biuro Plus), Łukasz Rybicki i Dominik Kurkiewicz (PCOW Markow) oraz Andrzej Pławiak (Argo-Tech).
Szefowie sportowego stowarzyszenia prowadzącego rozgrywki nie szczędzili słów podziękowań pod adresem włodarzy Miasta Stalowa Wola; Prezydenta Lucjusza Nadbereżnego oraz przewodniczącego Rady Miejskiej Stanisława Sobieraja. Bez miejskiego wsparcia trudno byłoby sobie wyobrazić start tych rozgrywek. Dziękowano również za materialne wsparcie ligowego dzieła właścicielom podmiotów gospodarczych: Mieczysławowi i Dorocie Sowa ze Sklepu Sportowego Maraton oraz Robertowi Ozga ze Sklepu „na Rogu”.
Przy okazji podsumowania rozgrywek podkreślano cele amatorskiej rywalizacji.
– Celem naszego stowarzyszenia jest propagowanie zdrowego stylu życia poprzez możliwość uczestnictwa w rywalizacji sportowej – mówi prezes SALF „Guliwer” Wojciech Duma. – Wychodzimy z propozycją do młodzieży, chcemy ją wyciągnąć z mieszkań. Jednak w ostatnim czasie widzimy jakiś zastój, z tymi chęciami młodych ludzi jest bardzo różnie. Tyle pięknych obiektów ze sztuczną nawierzchnią powstało w mieście, ale zbyt często świecą pustkami – żali się Duma. Suchej nitki na młodszym pokoleniu nie pozostawia były bramkarz, a obecnie jeden z trenerów Stali Stalowa Wola i największa gwiazda Amatorskiej Ligi Tomasz Wietecha. – Sam nasz udział, byłych piłkarzy, w tych rozgrywkach jakoś specjalnie nie mobilizuje innych. W Stalowej musieliby wyłączyć prąd i telefony chyba, aby więcej chłopaków zaczęło regularnie odwiedzać orliki. Wietecha dodaje jednak, że jest to oczywisty problem, nie tylko dotyczący Stalowej Woli, ale ogólnopolski. – Pamiętamy czasy, kiedy nie było takich możliwości do gry w piłkę, więc bramkę tworzono z dwóch plecaków i to cieszyło – wspomina były bramkarz Stali, dla którego zakończona edycja była drugą na orliku.
Ten właśnie stosunkowo niewielki odsetek młodzieży hasający po orlikach, to już raczej powód do lamentu. Również wiceprezes SALF „Guliwer” Krzysztof Nowaliński zauważa, że uczestnicy rozgrywek dysponujący niewielką opcją czasu z uwagi na obowiązki zawodowe, rodzinę, czy małe dzieci potrafią się lepiej zmobilizować aniżeli ich młodsi koledzy, co to jeszcze w etap małżeński i rodzicielski nie wkroczyli.
Nie zraża to w żaden sposób miłośników piłki nożnej uprawianych na orlikach.
Nowaliński jako jeden z organizatorów tych dziewięciu edycji, nie kryje satysfakcji organizacyjnej z przedsięwzięcia sportowego. – W ogarnięcie kwestii organizacyjnych, dopięciu wszystkich szczegółów i rozliczenie finansowe zaangażowane jest raptem trzy osoby. Poświęcamy swój wysiłek, swój cenny czas, nie jest łatwo, ale dajemy radę – oznajmia sekretarz SALF „Guliwer”. Mamy darowizny, mamy własny wkład finansowy, niemniej to Miasto Stalowa Wola jest głównym sponsorem rozgrywek i dzięki temu ta wieloletnia już tradycja grania o punkty na stalowowolskich orlikach może być kontynuowana.
Zawiadujący stowarzyszeniem snują już plany na najbliższą przyszłość. – Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, po wakacjach, we wrześniu ruszy już X edycja firmowana przez nasze stowarzyszenie – prognozuje z kolei Duma. Wszystko zależy od chęci poszczególnych osób, od skali aktywności ludzi. Mamy różne propozycje wyjścia z rozgrywkami na zewnątrz lub rywalizacji z drużynami z innych podobnych rozgrywek. Mamy w zamiarze zorganizować w przyszłości turniej nocny. Jeden już taki był i cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem. Są też pomysły związane z kompleksowym otwarciem Podkarpackiego Centrum Piłki Nożnej – dodaje z przekąsem prezes SALF „Guliwer”.
Przebieg zdarzeń i zapisy do nowej edycji, jak również informacje o rozgrywkach i stowarzyszeniu SALF „Guliwer” można śledzić na stronie internetowej http://orlik-stw.futbolowo.pl/
W zakończonych przed kilkoma dniami rozgrywkach wzięło udział 126 zawodników. W Stalowej Woli jest świetna baza to aktywnego, sportowego spędzania wolnego czasu. Nie brakuje też ludzi z zaangażowaniem i zdolnościami organizacyjnymi, którzy tworzą rozgrywki. Jest także przychylność władz miasta, aby rozgrywki były kontynuowane, a nawet stopniowo się rozwijały. Po boiskach biegają sportowe „magnesy”, które powinny przyciągać nowy narybek do tych rozgrywek, jak choćby legenda Stalówki Tomasz Wietecha, jej inny wychowanek Tomasz Telka czy obecny pysznicki wójt Łukasz Bajgierowicz. Wystarczy zatem więcej zdroworozsądkowego podejścia i własnej inicjatywy, by ten wolny czas, którego co niektórzy z naszej młodzieży mają pod dostatkiem został lepiej spożytkowany. Amatorskie rozgrywki piłkarskie w Stalowej Woli to cenna przygoda, której żaden smartfon, tablet, laptop czy wypasiony komputer nie zastąpi.
                                                                                         Krzysztof Szkutnik

Dodaj komentarz