Elbląg zdobyty !

0
254

                    W VI kolejce gier II ligi Stal Stalowa wola po raz trzeci w tym sezonie mierzyła się z rywalem w meczu wyjazdowym. Po raz trzeci spotkanie na obcym terenie zakończyło się zdobyciem jednego gola przez naszych piłkarzy, lecz po raz pierwszy to trafienie ma wartość punktową. Stal wygrała w Elblągu z Olimpią 1-0 (1-0), a bramkę na wagę trzech punktów strzelił z rzutu karnego Michał Fidziukiewicz w 14 minucie meczu. To jest premierowe zwycięstwo nadsańskiej drużyny w sezonie 2019/2020.
                   Dla najniżej sklasyfikowanej po pięciu ligowych kolejkach Stali w niedzielny wieczór obiektem celu był w najniżej położonym geograficznie polskim mieście stadion Olimpii Elbląg.
Tymczasowy sztab szkoleniowy naszej drużyny miał po tych paru niefortunnych spotkaniach twardy orzech do zgryzienia. Jednakże dotychczasowe statystki starć pomiędzy obiema drużynami, w których elbląscy piłkarze na 18 meczów wygrali raptem cztery, dawały nadzieję na przyzwoity rezultat, może nawet przełamanie fatalnej passy.
Gracze Stalówki od początku prowadzili grę, osiągnęli niewielką przewagę, z której nic nie wynikało. Jednak już w 14 minucie lewą stroną pobiegł Robert Dadok, dośrodkował piłkę na 15 metr, a tam Rafał Michalik po przyjęciu piłki został wślizgiem zaatakowany nieprzepisowo przez obrońcę. Sędzia wskazał na „wapno”, a niezawodnym egzekutorem okazał się Michał Fidziukiewicz.
Zawodnicy Olimpii próbowali po straconej bramce zwiększyć tempo gry. Nie było to łatwym zadaniem, gdyż piłkarze ze Stalowej Woli przerywali szybkie akcje. Jeśli nawet nie udawało się czystymi wejściami to uczynić, uciekali się do fauli. Elbląscy gracze egzekwowali zatem wiele stałych fragmentów gry, po których większego zagrożenia nie było. Dopiero w 36 min. po zagraniu z rzutu wolnego piłka kilka metrów przed bramką Krystiana Kalinowskiego przeszła obok nosa pomocnikowi Olimpii i również obok bramki Stali. W 41 minucie prawym skrzydłem zaatakowali goście. Adam Waszkiewicz dośrodkował w pole karne, a skaczący w tempo do piłki Michał Płonka niewiele się pomylił.
Po przerwie dążąca do odrobienia strat Olimpia uzyskała w polu znaczącą przewagę. Zielono – czarni piłkarze gości zagęszczali grę na przedpolu i groźnie kontratakowali. Najaktywniejszym gracze w przodzie był przez wiele momentów hasający lewą flanką Dadok. Kiedy nadarzała się okazja holował piłkę do lewej linii i szukał partnerów. W 85 minucie wypatrzył dobrze ustawionego Łukasza Zjawińskiego, ten przymierzył z linii pola karnego, ale piłka musnęła słupek i opuściła plac gry. Ta i wcześniejsze sytuacje mogły się mścić w ostatnich momentach spotkania, kiedy strzał elblążanina trafił w poprzeczkę.
Do końca spotkania stalowowolanie robili wszystko by zachować ten wynik i dowieźli pierwsze zwycięstwo w sezonie do końcowego gwizdka sędziego.
OLIMPIA ELBLĄG – STAL STALOWA WOLA 0-1 (0-1)
0-1 14 min. Michał Fidziukiewicz z rzutu karnego
Widzów 800
Zwycięska drużyna zagrała w składzie: Krystian Kalinowski – Adam Waszkiewicz, Piotr Mroziński, Kacper Śpiewak, Bartosz Sobotka – Rafał Michalik, Łukasz Pietras, Szymon Jopek, Michał Płonka ( od 83 min. Bartłomiej Ciepiela), Robert Dadok – Michał Fidziukiewicz (od 76 min. Łukasz Zjawiński).
VI kolejka i elbląskie zwycięstwo wywindowały Stal z ostatniej pozycji w tabeli. Dwukrotnie większy od Stalowej Woli Elbląg po tym meczu będzie w dalszym ciągu najniżej położonym miastem w Polsce, ale za to Stalówka już najniżej notowaną drużyną w II lidze piłkarskiej nie jest.
Nasza ekipa z dorobkiem 4 punkty zajmuje 16 pozycję w tabeli. Na jej czele rzeszowskie zespoły; prowadząca w 15 punktami Stal, która wyprzedza o 1 punkt Resovię.
W VII kolejce w sobotę, 31 sierpnia o godzinie 17.00 w Boguchwale Stalówka podejmuje Górnika Łęczna.

                                                          Krzysztof Szkutnik

ZOSTAW ODPOWIEDŹ