Górnik Łęczna lepszy w Boguchwale

0
162
Stal Stalowa Wola - Górnik Łęczna 1-3, 31.08.2019

                    W meczu rozgrywanym w ramach VII kolejki spotkań II ligi piłkarskiej Stal Stalowa Wola przegrała z Górnikiem Łęczna 1-3 (1-0). Bramkę dającą prowadzenie stalowowolanom strzelił Michał Fidziukiewicz w 39 minucie gry. Dzisiejsze spotkanie w Boguchwale było debiutem szkoleniowca Szymona Szydełki, który decyzją zarządu klubu z dnia 26 sierpnia objął stalowowolską drużynę.
                    Chrzest bojowy nowego trenera nastąpił w potyczce ze szczególnie znaną na Lubelszczyźnie marką sportową, lecz dzięki nieodległym występom w ekstraklasie także dobrze kojarzoną w kraju ekipą Górnika Łęczna. Zielono – czarni górnicy z Łęcznej sezon zaczęli obiecująco i mogą być niebawem pretendentem do wysokich lokat w II lidze.
Upalna pogoda oraz ostatnie wakacyjne tony sprawiły, że od początku meczu piłkarze nie forsowali tempa. Stal więcej operowała piłką, z czasem zarysowała się niewielka przewaga gospodarzy w polu. Jednak podbramkowych sytuacji brakowało i przez ponad dwa kwadranse najczęściej z boiska wiało nudą. W 39 minucie znakomite podanie górne od Łukasza Pietrasa docierało do Roberta Dadoka. Łęczyński bramkarz zdołał na linii pola karnego wybić piłkę głową, lecz Michał Fidziukiewicz który przejął zagranie zauważył pustą bramkę i z około 25 metrów precyzyjnym lobem zdobył prowadzenie dla Stali. Mecz w ostatnich minutach I połowy nieco się ożywił, ale mimo prób jednych jak i drugich do przerwy Stal, raczej zasłużenie była lepsza o jedną bramkę.
Pierwszy kwadrans po przerwie upłynął pod znakiem przewagi Górnika, z której niewiele wynikało. Bezbłędnie grali stalowowolanie w obronie, czujny był również w bramce Krystian Kalinowski. Poza tym piłkarze Stali starali się odgryzać, lecz goście rozmontowywali ataki. Sztab ekipy spod Lublina rozmyślał na ławce jak podziałać na Stal i się … zaczęło. W 63 minucie górnicy oczarowali najemców boguchwalskiej Izo-Areny, piłka została dobrze zagrana do nieobstawionego zawodnika Górnika i za chwilę na świetlnej tablicy było już 1-1. Zdobywca bramki dla Górnika przebywał na boisku od 9 minut.
W kolejnych minutach łapiący wiatr w żagle Górnik straszył kolejnymi akcjami, lecz gracze Stalówki też zamierzali konkretnie zareagować. Znów udało się gościom. Kapitalny ich kontratak z idealnym podaniem do wychodzącego napastnika z Łęcznej i w 70 minucie Stalówka już przegrywała 1-2. Kolejny zdobywca gola wszedł na boisko 12 minut wcześniej.
Zawodnicy ze Stalowej Woli zaczęli stawiać wszystko na jedną kartę, otwierając swoje przedpole. Górnicy mimo to, bardziej niż kontratakami zainteresowani byli podtrzymaniem szczelnych zasieków obronnych. Próbowali więc nieco zmęczeni już zawodnicy Stali, bijąc jednak głową mur. Defensywa z Łęcznej grała mądrze, pewnie i skutecznie. W 83 minucie górnicy zrobili sobie przerywnik od dekonstrukcji. W szybkiej kontrze mający zapas sił, bo przebywający na boisku od 6 minut kolejny rezerwowy zespołu z Łęcznej zmusił trzeci raz bramkarza Stali do kapitulacji. Nie bez winy był jeden z defensorów Stalówki. Do końca meczu przeważała już Stal, lecz kolejną bramkę mógł strzelić Górnik. Skończyło się jednak na 1-3.
Debiut Szymona Szydełki nie mógł być zatem trenerskich debiutem marzeń. Za to trzeba podziwiać trenerski nos marzeń szkoleniowca gości. Z trzech wpuszczonych na plac gry zawodników każdy dał po jednym golu dla Górnika.
Po pierwszej obiecująco zagranej połowie przez drużynę Stali, na nowego jej trenera w II części meczu rozgrywanego w upalnej aurze spadł zimny prysznic. Piłkarze Stalówki w tym sezonie mają przyzwoitą tylko jedną połowę. Należy więc wierzyć, że nowy opiekun piłkarzy Stalowej Woli z tym i innymi problemami podejmie walkę.

STAL STALOWA WOLA – GÓRNIK ŁĘCZNA 1-3 (1-0)
1-0 39 min. Michał Fidziukiewicz
1-1 53 min. Dawid Dzięgielewski
1-2 70 min. Krystian Wójcik
1-3 83 min. Przemysław Banaszak

Stal zagrała w składzie: Krystian Kalinowski – Adam Waszkiewicz, Szymon Jopek od (74, Bartłomiej Ciepiela), Piotr Mroziński, Kacper Śpiewak, Bartosz Sobotka – Rafał Michalik (od 70 Michał Mistrzyk), Łukasz Pietras (od 67 Przemysław Stelmach), Michał Płonka, Robert Dadok – Michał Fidziukiewicz (od 66 Łukasz Zjawiński).

Jutro dokończenie VII kolejki rozgrywek II ligi. Póki co Stal nadal pozostaje w strefie spadkowej pozostając z 4 punktami na 16 miejscu, ale po niedzielnym meczach może być … gorzej.
Bez względu na wyniki spotkań kończących VII kolejkę, na pewno czoło tabeli będzie należeć w dalszym ciągu do rzeszowskich drużyn.
                                                                            Krzysztof Szkutnik

ZOSTAW ODPOWIEDŹ