Stalowowolska młodzież, ale też często osoby starsze nie zawsze znają symbolikę nazw ulic swojego miasta oraz losy ich imiennych patronów. Dlatego warto przypominać je przy każdej sposobności.
Jednym z ludzi, o których mowa, a których dzieje splatają się z historią hutniczego grodu jest Marceli Siedlanowski (zdjęcie)- pierwszy dyrektor Zakładów Południowych, którego nazwisko patronuje od początku lat 90-tych wieku dawnej ulicy 25-lecia PRL.
Urodził się 12 stycznia 1894 roku w Warszawie. Był absolwentem Wydziału Mechanicznego Politechniki w Petersburgu, gdzie uzyskał tytuł inżyniera ze specjalnością hutnictwa. Już podczas studiów dał się poznać jako działacz i doskonały organizator. Prowadził działalność jako członek polskich zespołów samokształceniowych i wyłonionej z niej organizacji „Kółko dla studiów nad literaturą i historią Polski”. W roku 1920 przyjechał do Polski. Zamieszkał w Starachowicach, gdzie został szefem biura technicznego fabryki amunicji artyleryjskiej oraz kierował jej budową, a następnie został szefem produkcji w Zakładach Starachowickich. Funkcję tę pełnił przez dziewięć lat. W tym samym czasie przebywał również między innymi w Belgii, Francji i Czechosłowacji. Pobyt w ostatnich z tych krajów zaowocował objęciem funkcji kierownika produkcji silników lotniczych w warszawskich Zakładach Skody. W roku 1931 Siedlanowski został dyrektorem katowickiej Huty Baildon. Funkcję tę pełnił do roku 1939.
Zasadniczym, tak bardzo dla Stalowej Woli punktem zwrotnym w zawodowej karierze Siedlanowskiego okazał się rok 1935, kiedy w Sekretariacie Komitetu Obrony Rzeczypospolitej zapadła decyzja budowy kombinatu metalurgicznego na terenie Centralnego Okręgu Przemysłowego w pobliżu Niska nad Sanem. W sierpniu 1936 roku Siedlanowski stanął na czele cywilno- wojskowej komisji, której zadaniem było wyznaczenie najdogodniejszej lokalizacji dla nowych zakładów hutniczo-mechanicznych.
Okres drugiej wojny światowej Siedlanowski spędził w Warszawie, gdzie początkowo ukrywał się do roku 1940. Aż do wybuchu Powstania Warszawskiego pełnił funkcję doradcy w firmie K. Rudzki. Po upadku powstańczego zrywu trafił do obozu pracy Luckenwalde pod Berlinem, z którego wyszedł na wolność w połowie lutego 1945 roku. Przez kolejne trzy lata pełnił funkcję dyrektora Wydziału Hutniczego, a następnie Inwestycyjnego w Centralnym Zarządzie Przemysłu Hutniczego w Katowicach. W latach 1949-1953 był członkiem Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego w Warszawie. Po tym czasie przeszedł do Ministerstwa, w którym był kierownikiem Zespołu Oceny Dokumentacji Projektowo-Kosztorysowej, a następnie głównym inżynierem w Biurze Pełnomocnika Ministra ds. Zdolności i Rezerw Produkcyjnych. Na emeryturę przeszedł w wieku 70 lat. Nie spoczął jednak na laurach. Zajmował się w tym czasie doradztwem w sprawach produkcyjnych hut Baildon i Warszawa. W roku 1972 został honorowym członkiem Stowarzyszenia Inżynierów Techników Przemysłu Hutniczego w Polsce. Odznaczony został w latach 1928, 1939 i 1946 Złotym Krzyżem Zasługi, a w roku 1959 Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Zmarł 10 marca 1976 roku w Warszawie.
Bogusław Drelich


















