Pamięć o ulanowskich powstańcach z roku 1863

0
678

Na głównym cmentarzu komunalnym w Ulanowie. Znajduje się kamienny postument z roku 1903, kiedy to został odsłonięty w ramach czterdziestej rocznicy wybuchu powstania styczniowego. W górnej części pomnika znajduje się krzyż z tablicą, na której napisane jest: Poległym w r. 1863 za Ojczyznę i Wolność- Miasto Ulanów. Na samym postumencie wyryto datę: “RP 1903”

Historia powstania pomnika

W ramach uroczystości, które odbyły się w dniu 23 czerwca 1903 roku. Miejscowy kronikarz kościelny tak opisuje to wydarzenie:

Korzystając z ustaw konstytucyjnych Polacy mieszkający pod zaborem austriackim w Galicji w roku 1903 urządzali w różnych miastach wspaniałe nabożeństwa żałobne połączone z pochodami i odczytami ku pamięci poległych za wolność i ojczyznę w r. 1863. I położone między widłami rzek Sanu i Tanwi miasteczko Ulanów powzięło szlachetną myśl upamiętniającą powstańców, którzy poświęcili swoje życie, mienie i przyszłość swoją złożyli w walce o wolność narodu Polskiego. Ku temu celowi został wybrany dzień 23 czerwca. Na odgłos dzwonu wielkiego zeszły się wielkie tłumy wiernych do kościoła farnego i dziatwa szkolna z chorągwią. Rankiem o godzinie 9-tej wyszedł z wotywą żałobną Ojciec Bernardyn z Leżajska Hilary Grodecki, wygłosił z ambony kościelnej okolicznościową mowę żałobną zakończając przepowiednią bł. Jędrzeja Bobolę i modlitwą do Boga. Po kondukcie przy katafalku w towarzystwie śpiewu w kierunku głównego cmentarza z Kościoła wyruszył tłum wiernych, gdzie tam dokonano uroczystości poświęcenia Krzyża upamiętniającego poległych trzech powstańców pochodzących z okolic Ulanowa, a którzy obecnie spoczywają w Ulanowskim cmentarzu, po modlitwie “Anioł Pański” zaintonowano pieśń patriotyczną “Boże coś Polskę uczynił”. Pod wieczór odbyło się patriotyczne przedstawienie w szkole, a dochód obrócono na budowę pomnika. Nawiasowo należy dodać, że zamieszkujący Ulanów Żydzi obawiali się bez powodu rozruchów skierowanych przeciwko nim, żądali nawet od starosty niżańskiego odpowiedniej asysty wojskowej, a nawet złożyli myśl połączenia telegraficznego do namiestnictwa do Lwowa. Na złodzieju czapka górę, na szczęście w tym dniu nie doszło do żadnych zamieszek na tle narodowościowym. Uroczystość patriotyczna odbyła się w spokojnej atmosferze. Bo na tego typu wydarzeniach nie było miejsca na bezcelowe wybryki i na owszem szkodliwe miejsca się nie znalazło.

Okres międzywojenny

Następnie w dwudziestoleciu międzywojennym pomnik powstańców z roku 1863 roku był czczony szczególnie, przy nim zbierali się ówcześnie żyjące społeczeństwo Ulanowskie, po procesji w dniu wszystkich świętych, wierni zbierali się w tłum, aby wysłuchać patriotycznego kazania o Polsce, o jej bardzo trudnej drodze do wolności i niepodległości. Każde takie zebranie kończyło się odśpiewaniem pieśni “Boże coś Polskę”.

Ulanów w czasie Powstania Styczniowego

Miasteczko flisackie znajdowało się w bliskiej odległości od granicy austriacko-rosyjskiej (Granica przebiegała niedaleko wsi Kurzyna, następnie kierowała się w kierunku Sanu w okolicach Rudnika nad Sanem), była to korzystna okazja, aby mogły wyruszyć oddziały ochotnicze powstańców zamieszkujących Galicję. Swój aktywny udział w tym największym zrywie narodowym, brali także mieszkańcy Ulanowa i okolicznych miejscowości. W niedalekim lesie stacjonowały oddziały powstańcze. Przed pościgiem wojsk rosyjskich powstańcy zyskali w Ulanowie odpowiednie schronienie. Wielu rozbitków, aby uniknąć represji ze strony armii carskiej, przekraczając granicę, zatrzymywali się w celu pozyskania żywności oraz opatrzenia odniesionych w czasie walk powstańczych ran w Ulanowskim szpitalu, a w szczególnie w niedalekiej łące, skąd w obawie przed nieuniknionym aresztowaniem ze strony armii austriackiej, mogli bez problemu przekroczyć rzekę Tanew lub ukrywać się w pobliskich lasach. Niektórzy z nich ukrywali się w miejscowych domostwach, a dla zmylenia austriackich żandarmów zatrudniano ich w gospodarstwach. W roku 1863 armia rosyjska zepchnęła grupę powstańców z gen. Hauke Bossakiem na czele w kierunku granicy z Austrią (Autonomią Galicyjską). Na skutek dokonanej zdrady generał poczuł się zagrożony, został zmuszony do szukania pomocy. Wreszcie uzyskał odpowiednią pomoc w Ulanowie. Uprzedzony przez miejscowych mieszczan o grożącym jemu niebezpieczeństwie, znalazł schronienie w budynku dawnej rzeźni, kwietniową noc został przeprawiony na lewy brzeg Sanu, gdzie już nie groziło mu więzienie.

Wspomnienia Ulanowskich powstańców Michała Janika

Niektórzy powstańcy z Ulanowa poumierali na skutek ciężkich ran otrzymanych w walkach, zostali oni pochowani na ulanowskim cmentarzu. Michał Janik tak zapisał powstańców w swoich wspomnieniach:

“Antoni Gałkowski, były powstaniec i mój profesor historii ojczystej w III klasie gimnazjalnej, gdy wyjeżdżałem do domu, kazał pozdrowić swą babkę. Ja powiedziałem, że nie żyje. Na to profesor: “Szkoda, bo to była zacna kobieta. “do nas na Sędziówkę. Wtedy przebieraliśmy w jej suknie i przy małej czujności honwedów wychodziliśmy z nią do jej domu. W ten sposób obok innych i mnie także uwolniła z kozy austriackiej”.

Flisactwo Ulanowskie w wieku XIX i pozostali powstańcy.

Ulanowscy flisacy, którzy odbywali spływy tratwami do Gdańska czy Torunia, mogli bez problemu przemieszczać na terenach trzech zaborów. Przy okazji pełnili oni rolę emisariuszy, często oni przewozili dokumenty o charakterze tajnym walczących powstańców. W powstaniu brał udział Ulanowiak- Antoni Nachajski. Za jego głowę władze carskie wyznaczyły wysoką nagrodę. Jednak udało się jemu zbiec do Jarosławia i tam się osiedlić jako Antoni Witkowski. Jego dzieci mieszkały w Jarosławiu. W powstaniu styczniowym brał także udział 21-letni Michał Wójcik, który jako jeden z nielicznych powstańców doczekał się Polski niepodległej, bowiem zmarł w roku 1920, spoczywa on na Ulanowskim cmentarzu. Doktor Michał Janik we swoich wspomnieniach wspomniał, że dziadek Wójcika również brał udział w Powstaniu Styczniowym. Również zapamiętał, że w domu rodziców, zawsze wisiał na ścianie karabin, pod sztychem przedstawiającym ks. Józefa Poniatowskiego skaczącego w mury Elstery, był to karabin jego dziadka z czasów powstania. W Powstaniu brali jeszcze udział z Ulanowa m. im. Jan Szulc, Józef Górski. Na głównym cmentarzu Ulanowskim znajduje się okazały nagrobek z krzyżem jednego z powstańców. Na jego tablicy został wyryty napis:

Tu spoczywają zwłoki śp. Franciszka Zgórka 1835+1899 kapitana wojsk polskich sybiraka, sekretarza miasta. Pokój jego duszy.

W tym grobie spoczywa także jego żona, która doczekała się niepodległości Polski, bowiem zmarła ona w roku 1929. Siedemnaście lat później umieszczono tam również Kazimierę Pierogową ze rodziny Zgórków, emerytowaną kierowniczkę szkoły ulanowskiej. Jest jeszcze jeden wyryty napis na tym nagrobku, który brzmi następująco:

Tadeusz Grodziszewski syn Jana i Kazimiery ze Zgórków * 29.03.1911 w Grodzisku+ 16.07.1997 w Toronto. Prochy złożono w tym grobie 18.07.1998.

Krótka biografia Franciszka Zgórka

Urodził się on w roku 1835 w flisackim miasteczku Ulanów nad Sanem. Jako sierżant służył w wojsku austriackim w Wenecji (Obecnie miasto położone we Włoszech nad Morzem Adriatyckim). Gdy dowiedział, że w Królestwie Polskim wybuchło Powstanie Styczniowe, wstąpił do szeregów wojsk powstańczych i jako oficer walczył w oddziałach Wierzbickiego, Wagnera i Kruka. Dowodził także oddziałem złożonym w dużej części pochodzących z Ulanowa konspiratorów. Brał udział w walkach pod Polichną (Ta miejscowość położona jest przy drodze Janów Lubelski (dawniej Ordynacki) – Kraśnik), Koniowolą, Chruśliną, Żyrzynem i Fajsławicami. Moskale (Rosjanie) wzięli go do niewoli, następnie skazali go na roboty w głąb Rosji (Sybir) w tutejszych syberyjskich kopalniach. W roku 1869 wrócił do kraju. Zajął stanowisko sekretarza gminy Ulanów. Zmarł w Ulanowie i tam spoczywa w spokoju na cmentarzu, tak jak inni powstańcy styczniowi pochodzący z ziemi Ulanowskiej.

Ulanowska mogiła powstańców została odsłonięta w dniu 23 czerwca 1903 roku podczas uroczystych obchodów czterdziestej rocznicy wybuchu powstania styczniowego. Zdjęcie pochodzi z ze strony: www.Opencaching.pl

Źródło artykułu:

„Fragm. Książki „Przechodniu, pochyl czoła”. Autorstwa Dionizego Garbacza, wydanie II 2017 sztafeta”

Jacek Furman

ZOSTAW ODPOWIEDŹ