Stalowowolscy piłkarze za burtą Pucharu Polski

0
114

Piłkarze ze Stalowej Woli nie dali rady swoim przeciwnikom w rundzie wstępnej Pucharu Polski. Na boguchwalskiej Izo-Arenie Stal przegrała 2-3(2-0) ze spadkowiczem z II ligi Legionovią Legionowo i nie zagra w fazie głównej tych rozgrywek. Bramki dla Stali zdobyli: Michał Kitliński w 3 min. oraz Adrian Dziubiński w 30 min. Bramki dla Legionovii  padły w 57, 60 oraz 88 min. (z rzutu karnego).

Stal przystąpiła do pucharowego meczu w eksperymentalnym składzie. Trener Krzysztof Łętocha postanowił dać szansę gry w pierwszym zespole kilku młodszym graczom, którzy w dotychczasowych trzech ligowych spotkaniach mogli tylko obserwować grę kolegów z drużyny z co najwyżej ławki rezerwowych. Przeciwnik naszej drużyny był dobrze znany, gdyż Legionovia rywalizowała ze Stalą w II ligowych rozgrywkach przez 5 sezonów i to z powodzeniem.

Roszady w składzie nie wpłynęły na jakość gry Stali w pierwszej części tego spotkania. Nasi potyczkę z zespołem z Legionowa rozpoczęli z impetem. Ledwie minęło dwie minuty gry, Michał Kitliński otrzymał z lewej strony boiska prostopadłe podanie i wykorzystując niezdecydowanie obrońcy posłał piłkę w kierunku dalszego słupka legionowian i ta po raz pierwszy zatrzepotała w siatce. Mając prowadzenie 1-0 stalowcy długimi okresami szanowali piłkę. Po okresie spokoju w środku pola rozpoczęła się dominacja gości. W 18 min. po centrze naszego gracza z rzutu wolnego, legionowianie wyszli z groźną kontrą, lecz decydujące podanie zostało przerwane przez obrońcę Stali. W 20 min. było jeszcze groźniej, bo na czystą pozycję wyszedł gracz gości, ale uderzenie z 12 metrów dobrze ocenił strzeżący w tym meczu naszej bramki Łukasz Konefał, odbijając piłkę. Kilkadziesiąt sekund później atomowy strzał gracza Legionovii trafił w jednego z naszych obrońców.

Stal zorientowała się, że to nie przelewki i jej zawodnicy zaczęli aktywniej konstruować akcje. W 23 min. Kitliński po wrzucie z autu otrzymał doskonałą piłkę i mógł próbować lobu nad bramkarzem, lecz wybrał inne rozwiązanie i obrońcy z Legionowa opanowali sytuację. Przed upływem pół godziny gry nasi zainicjowali kolejną akcję zakończoną faulem 5 metrów przed polem karnym, za który III-ligowiec słono zapłacił. Do piłki podszedł Adrian Dziubiński i oddał fenomenalny strzał. Piłka odbiła się od poprzeczki i wylądowała tuż za linią bramkową.

Dwubramkowe prowadzenie po I połowie gry zupełnie rozkojarzyło naszych zawodników. Po zmianie stron w Boguchwale ujrzeliśmy całkowicie inną drużynę. Jeszcze w 48 min. Stal mogła podwyższyć prowadzenie, ale strzał naszego zawodnika trafił w boczna siatkę. Za chwile po rzucie rożnym stalowowolanie reklamowali rękę w polu karnym, lecz gwizdek sędziego milczał. Następnie to już gracze spod Warszawy zaczęli przeważać. W 51 min. niebezpiecznie zmierzająca w światło naszej bramki piłka po uderzeniu z rzutu wolnego ostatecznie upadła na jej górną. W 57 min. gry solidarnie „zdrzemnęli się” obrońcy i nasz bramkarz, a goście mogli się cieszyć z gola kontaktowego. Legionowianie już trzy minuty później mogli okazywać radość z wyrównującego gola. Kolejny prezent w naszej defensywie sprawił, że cała zaliczka z pierwszej połowy została roztrwoniona. Trener Łętocha próbował ratować sytuacje wprowadzając podstawowych graczy, ale obraz gry zasadniczo nie ulegał zmianie. W 73 min. groźna wrzutka pomocnika z Legionowa omal nie wpadła „za kołnierz” naszemu bramkarzowi. Decydująca dla losów spotkania okazała się 88 min. gry. Sędzia dopatrzył się nieczystego zagrania w naszym polu karnym zawodnika w zielono-czarnej koszulce, a zawodnik Legionovii z 11 metrów dopełnił formalności.

Stal zatem nie zagra w I rundzie Pucharu Polski, w której już do rozgrywek dołączają ekipy I ligi i ekstraklasy. Odpadnięcie w tej fazie naszej drużyny nie jest dobrą informacją dla fanów piłki nożnej, ale nie jest również wielką stratą. Z uwagi na trwającą przebudowę stadionu do Stalowej Woli na razie nie miałaby szans zawitać żadna z renomowanych ekip…

Stal wystąpiła w składzie: Łukasz Konefał –  Adam Waszkiewicz, Kacper Śpiewak, Fryderyk Stasiak, Michał MistrzykPiotr Nowak (79, Sebastian Łętocha), Szymon Jopek, Przemysław Stelmach (61, Piotr Mroziński), Andrzej Trubeha, Adrian DziubińskiMichał Kitliński (63, 6. Robert Dadok).

Krzysztof Szkutnik

ZOSTAW ODPOWIEDŹ