Dwie potyczki, dwie porażki…

0
151
Znicz Pruszków - Stal Stalowa Wola 4-1 (0-1), 3.08.2019

                 Nie mogą wstrzymać złości sympatycy piłkarzy ze Stalowej Woli po falstarcie do nowego sezonu 2019/2020. Po derbowej porażce inauguracyjnej 1-3 z Resovią, dzisiaj piłkarze Stali przegrali jeszcze wyżej,  bo 1-4 ze Zniczem w Pruszkowie.
                      Dzisiejsza porażka w Pruszkowie boli bardziej, gdyż to goście ze Stalowej Woli byli niemalże przez cały mecz stroną dominującą. W pierwszej połowie Stal stworzyła przynajmniej cztery dogodne sytuacje do strezlenia gola, zdobywając w końcu prowadzenie po strzale Piotra Mrozińskiego, który w 37 minucie wpierw opanował piłkę po zagraniu z prawej strony, a następnie oddał celny strzał na bramkę pruszkowian. Ten sam zawodnik mógł już w 13 minucie wpisać się na listę strzelców, lecz jego piękny strzał z 18 metrów odbił się jedynie od słupka. W pierwszej odsłonie jeszcze Łukasz Pietras i Robert Dadok mogli ze swoich sytuacji zrobić użytek. Piłkarze Znicza tylko dwa razy groźniej zaatakowali bramkę gości i nic nie zapowiadało zmiany obrotu sprawy po przerwie.
Po zmianie stron gracze pruszkowscy ruszyli do ataku, a stalowowolanie byli jeszcze przez blisko 10 minut myślami w …szatni. Skutkiem tego była amatorska postawa przyjezdnych w defensywie i dwie bliźniacze akcje Znicza, które po golach w 47 i 52 minucie dały temu zespołowi prowadzenie 2-1.
Piłkarze Stalówki próbowali wrócić do gry z pierwszej części meczu. Skonstruowali kilka płynnych akcji, ale wykończenie ich było fatalne. Piłka w dobrych sytuacjach najczęściej frunęła nad bramką pruszkowian, albo grzęzła w nogach obrońców gospodarzy. Bardzo dobrą partię zagrał również bramkarz Znicza Bartłomiej Gradecki, który swoją postawą przyczynił się wyraźnie do zachowania przez gospodarzy czystego konta w II połowie. Czary goryczy piłkarzy w pasiastych, zielono – czarnych strojach dopełniły katastrofalne błędy w obronie. Szczególnie błąd w 81 minucie obrońcy i pozostawienie bramkarza Stali Krystiana Kalinowskiego praktycznie bez szans na skuteczną interwencję, na tym poziomie rozgrywkowym jest nie do przyjęcia. Przy stanie 3-1 dla Znicza Stal jeszcze nie traciła nadziei, ale przy kontrze w 88 minucie pruszkowianie ponownie w dziecinny sposób ograli obronę Stali i Dariusz Zjawiński ustalił wynik meczu.

ZNICZ PRUSZKÓW – STAL STALOWA WOLA 4-1 (0-1)
0-1 Piotr Mroziński 37 min.
1-1 Paweł Moskwik 47 min.
2-1 Karol Noiszewski 52 min.
3-1 Patryk Czrnowski 81 min.
4-1 Dariusz Zjawiński 88 min.
Stal zagrała w składzie: Krystian Kalinowski – Adam Waszkiewicz, Szymon Jarosz, Piotr Witasik, Bartosz Sobotka – Rafał Michalik (82 min. Filip Wójcik), Piotr Mroziński, Łukasz Pietras, Michał Płonka, Robert Dadok – Michał Fidziukiewicz (68 min. Łukasz Zjawiński).

Po dwóch meczach Stal Stalowa Wola okupuje z zerowym kontem ostatnie miejsce w tabeli. Za tydzień w Boguchwale stalowowolanie podejmują Gryf Wejherowo, więc to bezwzględnie okazja, by zacząć w nowym sezonie punktować.

                                                                Krzysztof Szkutnik

Dodaj komentarz