Rozmawiamy z Markiem Bąkiem- pomysłodawcą piwa Stalove.
 
Marku, skąd pomysł na piwo?
Po pierwsze lubię piwo, może nie tylko ja, ale też kilka osób, które ze mną współpracują. Piwo jest też tradycyjnym trunkiem w Polsce, znanym od czasów Piastów i dopiero komunizm zmienił to, że w Polsce pije się wódkę. Po drugie to zamiłowanie do miasta, stąd też pochodzi nazwa piwa. Chciałbym niejako promować miasto, a de facto Stalowa nie ma żadnego produktu stąd pochodzącego. Mimo tego, że piwo będziemy warzyli na razie na Śląsku, to docelowo chcemy mieć swoją instalację. My jesteśmy bardzo mali, bo działa nas tylko kilka osób, idea jest taka żeby zacząć, a później w przyszłości zbudować własny browar.
Kiedyś pracowałem na terenie Huty Stalowa Wola w firmie produkcyjnej i przyjeżdżali do mnie klienci, czy to z Norwegii, Anglii, czy z innych krajów. Brałem ich na przykład na obiad do restauracji. Oni pierwsze o co prosili to „daj mi coś Waszego, regionalnego ze Stalowej Woli”. I zaczynał się problem. Musiałem oferować im Żywca, bo nic takiego nie mieliśmy.
Inspiracje przy tworzeniu logo?
Oczywiście logo odnosi się do Stalowej Woli, czyli jej przemysłowego charakteru. Dlatego w logo znajduje się koło zębate. Kłos natomiast nadaje grafice piwny charakter.
Jakie piwa pojawią się na początku oraz jaki styl będzie następny?
Zaczynamy od trzech piw: pilsa, miodowego lagera oraz ciemnego bocka. Nie są one taką naszą oryginalną recepturą, ponieważ nie mamy jeszcze warzelnika. Na razie korzystamy z doświadczenia browaru w którym je robimy. Docelowo kolejnym piwem będzie „pszeniczniak”, który będzie w stu procentach naszą recepturą, ale jeszcze się zastanawiamy czy nie zrobić ankiety na Facebooku. Chcielibyśmy aby to konsumenci zadecydowali jaki styl będzie następny. Warzymy domowo robiąc różne piwa i chcemy to w końcu przenieść na dużą instalację. Nie jest tak prosto od razu wejść na taki duży sprzęt samodzielnie. Będziemy szli krok po kroku.
Czy te trzy piwa będą w stałym asortymencie?
Jeśli się sprawdzą i będzie na nie zapotrzebowanie, to tak. Będą też w przyszłości piwa sezonowe. Chcemy też takie piwa robić. Tylko wszystko zależy od zapotrzebowania, bo piwa nie będą w cenie piw koncernowych, gdyż nie mogą być, bo piwa są warzone w mniejszych kadziach na naturalnych składnikach. Przykładowo w piwie miodowym jest prawdziwy miód gryczany, są to więc produkty jakościowe. Co ważne, piwo jest wegańskie, czyli browar w którym robimy piwo, nie używa żadnych środków pochodzenia zwierzęcego. W przyszłości chcielibyśmy też oferować piwo bezglutenowe, gdyż dochodzą do nas słuchy, że byłoby na nie zapotrzebowanie, a na rynku nie ma zbyt wielkiego wyboru piw dla osób z tą przypadłością.
 
Kiedy i gdzie odbędzie się premiera?
Prapremiera odbędzie się 26 oraz 27 maja w klubokawiarni „Chyba to tu” przy ulicy KEN 12. Tylko jeszcze nie wiemy czy z jednym czy z trzema stylami. Z trzema to zobaczymy czy się uda wyrobić w czasie, bo piwa muszą jeszcze trochę dojrzeć. Natomiast oficjalna premiera odbędzie się 3 czerwca w jednym z klubów tanecznych w Stalowej Woli.
Gdzie będzie można napić się Stalovego piwa?
Pierwszym lokalem gdzie będzie można napić się naszego piwa będzie lokal w którym odbędzie się prapremiera, czyli „Chyba to tu”. Nie będzie to jednak jedyny lokal z naszym piwem. Mówiąc prosto, będziemy tam gdzie będą nas chcieli. Oczywiście nie wszędzie my też chcemy. Nie chcemy firmować takich lokali w których się tylko pije, aby pić – a takich miejsc też jest trochę. Chcielibyśmy także wejść do lokalnych restauracji, choć nie wszędzie jest to możliwe, gdyż część lokali ma podpisane z koncernami umowy na wyłączność.
Czy piwo będzie można nabyć także w sklepach oraz marketach?
Tak, jesteśmy już dogadani ze Sparem oraz Intermarche znajdującymi się na terenie Stalowej Woli. Są to pierwsze dwa takie duże sklepy. Prowadzimy też rozmowy z innymi marketami oraz lokalnymi sklepami. Kilku właścicieli także wyraziło już zainteresowanie posiadaniem Stalovego w swoim asortymencie, zwłaszcza sklepy specjalizujące się  w sprzedaży alkoholu.
W jakich opakowania będzie dostępne piwo? W butelkach, puszkach, kegach?
Piwo będzie na razie tylko i wyłącznie w butelkach zwrotnych. Cenimy sobie ekologię
i zależy nam też na tym aby piwo było jak najtańsze. Te projekt nie jest nastawiony stricte pod zysk. Ma się sam finansować, ale wiadomo nikt nie zarobi na tym milionów. Nie o to chodzi. Nie chcemy, aby było tak jak w korporacjach gdzie liczą się tylko słupki i zysk, a piwo z czasem staje się coraz gorszej jakości. Chcemy promować miasto działając oddolnie, a jeśli w przyszłości urośnie to do czegoś dużego to super! Tylko się cieszyć. Cenimy także lokalny patriotyzm gospodarczy, czyli mówiąc krótko, chcemy dawać możliwość zarobku przedsiębiorcom lokalnym. Dlatego nasze etykiety na butelki drukowaliśmy w jednej ze stalowowolskich drukarni.
Jakie plany na przyszłość?
Jeśli będzie zainteresowanie naszym piwem, to mamy możliwość napełniania kegów
i w przyszłości nie wykluczamy oferowania lanego piwa w lokalach, ale to będą tylko wybrane miejsca będące naszymi partnerami. Chcielibyśmy dostarczać piwa także na wesela czy inne uroczystości, jako produkt lokalny. Jeśli będzie popyt, to myślimy nawet nad stawianiem na weselach mobilnego rollbaru, z którego moglibyśmy oferować lane piwo z beczki. Jak wspomniałem, marzy nam się też kiedyś własny browar. Cały czas mówię w liczbie mnogiej, o nas jako o grupie, gdyż jest nas kilkoro zaangażowanych w ten projekt. Tak, jest to dla nas na razie projekt. Dopiero kiedy inicjatywa się rozwinie i nie będzie przynosiła strat, będziemy mogli nazwać to biznesem. Mamy nadzieję, że wypali. Szukamy partnerów, wszystkich którzy są nastawieni na „Stalove love”, czyli miłość do miasta, bo jakby brakuje tego trochę. Zależy nam też na lokalnym patriotyzmie gospodarczym. Osoby, z którymi działam, oni wszyscy patrzą właśnie na działanie pod kątem patriotyzmu gospodarczego, czyli np. kupuj w Polsce to co polskie, wtedy zasilasz portfele Polaków.
Pytanie prozaiczne, ale ważne. Ile będzie kosztowało piwo Stalove?
Mamy sugerowane ceny, ale nie możemy narzucać tych cen z góry. Chcielibyśmy, aby piwo bez kaucji za półlitrową butelkę zwrotną kosztowało poniżej czterech złotych, ale to już zależy od danego sklepu jak wysoką marżę sobie narzuci.
Czy planujesz wydanie jakichś gadżetów związanych z piwem, np. podkładek, otwieraczy, koszulek, szklanek?
Tak, jak najbardziej, tylko nie od razu. Chcemy iść stopniowo. Na razie mamy premierę. Zobaczymy jaki będzie odbiór, a później żeby zachęcić, już po premierze, będziemy stopniowo wypuszczać różne rzeczy. Nie od razu wszystko. Pierwszymi gadżetami będą najprawdopodobniej torby na piwo oraz smycze. Chcemy też zrobić takie trójpaki podarunkowe. Ale to jak mówiłem, wszystko będzie wprowadzane sukcesywnie. Nie chcemy zarzucić konsumentów wszystkim, bo nie będzie efektu. Na wszystko przyjdzie czas.
Dziękujemy za rozmowę.
Jeśli podoba Ci się nasza działalność, jeśli chcesz być częścią naszego Stowarzyszenia, tworzyć stronę internetową, włączyć się w organizowanie różnych wydarzeń, poznać ciekawych ludzi. Serdecznie zachęcamy! Prosimy pisać na adres kontakt@stalowipatrioci.pl lub zadzwoń 600 403 037

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ