Wernisaż Wystawy „Stalowa Wola z lotu ptaka”

0
583
Wystawa "Stalowa Wola z lotu ptaka" wzbudziła spore zainteresowanie nie tylko wystawionymi obrazami, ale też ich autorem

                      Stalowa Wola to może nie metropolia, niemniej bardzo ciekawe miasto. Tutaj żyją i funkcjonują w najlepsze ludzie, którzy nie piastują żadnych funkcji publicznych, lecz mimo to trudno ich nie zauważyć. Żyjąc swoją pasją, wzbudzają ciekawość społeczeństwa, a przez lokalny patriotyzm realizują wyznaczone dla siebie cele. W sobotę, 2 lutego w galerii „Tło” Miejskiego Domu Kultury nastąpiło otwarcie wystawy „ Stalowa Wola z lotu ptaka”
                     Pod taką nazwą nomen omen użytkownicy facebooka mogą od 2014 roku oglądać prace właściciela profilu Rafała Bieńkowskiego. To rodowity stalowowolanin od lat zakochany w swoim mieście. Wykorzystując przed laty piękne umiejscowienie i rosnący potencjał naszego miasta, postanowił dać radość jego mieszkańcom, sympatykom i rodakom przebywającym na obczyźnie. Bazując na doświadczeniu z wcześniejszych przygód z fotografią, a także pracy w mediach lokalnych pewnego razu uruchomił drona i zaczął fotografować miasto z podniebnej perspektywy. Niemal w tym samym czasie uzyskał Świadectwo Kwalifikacji Personalu Lotniczego, co było równoznaczne z zalegalizowaniem uprawnień do wysyłania niewielkiego urządzenia  w dozwolone przestrzenie. Niewielkich rozmiarów „latawiec” z kamerą sterowany z poziomu „0” coraz częściej unosił się ponad miasto, a koneserzy profilu obserwowali z czasem nie tylko pliki niezwykłych fotografii, ale również dynamiczny rozwój domeny. Systematyczne praktyki spowodowały, że już nie setki, a tysiące osób odwiedzający nietypowy profil uważają dzień za niezaliczony, gdy nie zostaną „dokarmieni” widokami z wysokości na zagospodarowane tereny między Puszczą Sandomierską i Sanem
Przez te kilka lat zostało wykonanych i przygotowanych do użytku emisyjnego ponad 15 tys. fotografii, z czego już 4 tysiące fani „Stalowej Woli z lotu ptaka” mogli podziwiać. Pan Rafał pofatygował się wybrać jego zdaniem 220 najciekawszych pozycji i przekazać do Agaty Magdziak, pełniącej rolę Kustosza Wystawy, a ta z kolei dobrze wiedziała, jak zrobić z tego odpowiedni użytek.
Ostatecznie wszyscy zaciekawieni, zdecydowani na udział w Wernisażu „Stalowa Wola z lotu ptaka” mogli oglądać 76 obrazów w formacie 75×50. A te prezentowały się bardzo efektownie, bo zawierały co kto chciał. Nasze miasto przedstawione było z wysokości w chyba całym dobowym układzie – o poranku, porą południową, wieczorową, czy też nocą. Także co do zaakcentowania pór roku, wszystko było dość interesująco urozmaicone. Stalowa Wola na wystawie imponuje zarówno późno wiosenną zielenią, kolorami lata, jesieni, jak i scenerią z pierwszych momentów po świeżych opadach śniegu. Wśród wielkoformatowych fotografii nie brakuje także ujęć przedstawiających efekty pogodowe, jak fale, osady oraz refrakcje atmosferyczne. Zdjęcia wykonywane były spontanicznie, ale też okazjonalnie, co oddają różne wydarzenia, jak biegi lekkoatletyczne na Alejach Jana Pawła II czy ognisko patriotyzmu na Placu Piłsudskiego.
Na otwarcie wystawy R. Bieńkowski przybył do galerii „Tło” w asyście małżonki Katarzyny oraz wielu fanów profilu i lokalnych patriotów, wśród których nie zabrakło członków Stowarzyszenia „Stalowi Patrioci” oraz twarzy związanych z miesięcznikiem „Stalowa Obiektywnie”. Wernisaż otwarła Kustosz Wystawy A. Magdziak, która po wprowadzeniu głos oddała autorowi wystawy, a ten opowiedział o swojej pasji. Jak się okazuje, aby napełniać codziennie profil – tak jak stalowowolski hobbysta i lokalny miejski patriota robi od lat – trzeba się nieźle nagimnastykować. Pewnie że chodzi o zdrową gimnastykę na świeżym powietrzu z pilotem w ręku, lecz dla pokazania efektów sama takowa sekwencja nie wystarczy. – Zwykle wykonuję codziennie trzy cykle fotografowania połączone oczywiście z lotami dronem. Nieraz wykonane zostanie kilkaset zdjęć, a tylko jedno nadaje się do dalszej obróbki – konstatuje Bieńkowski. Niejednokrotnie przeszkodzą warunki atmosferyczne, ale czasem trzeba się wstrzelić w dobry moment. To ostatnie dotyczy najczęściej zjawisk pogodowych i efektów specjalnych, związanych na przykład z zachodem słońca – dopowiada autor fotografii.
Kulturalna atrakcja w galerii „Tło” będzie dostępna przez cały bieżący miesiąc. Zapraszamy do jej odwiedzenia – drzwi dla każdego stoją otworem. Po oglądnięciu tychże fotografii niejeden opuści galerię oczarowany pracami stalowowolskiego fascynata, a także  z pewnością również mile zaskoczony urokami Stalowej Woli.

                                 Krzysztof Szkutnik


                                                  

Dodaj komentarz