Podsumowanie występów drużyn z powiatów niżańskiego i stalowowolskiego

0
166

                  Piłkarska jesień sezonu 2018/2019 w wykonaniu drużyn z powiatów: niżańskiego i  stalowowolskiego, byłaby już w całości na mecie, gdyby nie nasz II-ligowiec Stal Stalowa Wola, przed którą do rozegrania jesienią pozostały dwa mecze. Podsumowanie gry najlepszej ekipy z tego terenu nastąpi po ostatnim,  grudniowym meczu z łódzkim Widzewem. Wszystkie pozostałe ekipy szykują się już do zimowej przerwy i przed nimi kilkanaście tygodni laby. Zatem doskonały moment, aby teraz przyglądnąć się dokonaniom naszych drużyn.

                  Tak się składa, że na obszarze dwóch wspominanych ościennych powiatów, zamieszkujących łącznie blisko 175 tysięcy ludzi występuje w rozgrywkach lig PZPN i OZPN 39 zespołów.

Zostawiając na boku naszego II – ligowca, kolejną ekipą w hierarchii  ligowej jest Sokół Nisko, występujący w IV lidze. Niżańscy piłkarze nie mają się czym szczycić. Po 17 kolejkach zajmują 17-ste, przedostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem zaledwie 10 punktów. Po nieudanym początku rozgrywek i trzech porażkach na starcie, ekipa z Niska zaczęła grać lepiej i od razu punktować. Przyzwoicie szło niżanom do meczu domowego z KS Wiązownica, w którym Sokół został rozgromiony 5-0. Wówczas nastąpiła znów seria trzech porażek, lecz niżanie po raz drugi się podnieśli i wyglądało to nie najgorzej. Końcówka rundy była już kulą u nogi dla zawodników ze stolicy powiatu. Zaczęło się niewinnie, bo od nikłej porażki ze Stalą Gorzyce 0-1, ale ten mecz za tak zwane 6 punktów na tyle podłamał Sokół, że jego reprezentanci już do końca notowali porażki, w tym dwie dotkliwe – w Jarosławiu z JKS 1909 w stosunku 0-6 oraz w Ropczycach z Błękitnymi 1-7. Przed tą ekipą trudna więc wiosna i zażarta walka o utrzymanie. Trzeba wszystko zrobić, by ta liga w Nisku pozostała. Dla wiernych choćby kibiców z Niska i Stalowej Woli, którzy za sobą przepadają, bardzo często wspólnie dopingując swoje zespoły. Dlatego warto sprolongować ligowy byt i w kolejnym sezonie w dalszym ciągu rywalizować z ciekawymi przeciwnikami.

W klasie okręgowej wyścig o fotel lidera po rundzie jesiennej zakończył się sukcesem rezerw Siarki, które o 1 punkt wyprzedzają Stal II Stalowa Wola. To rozstrzygnięcie było efektem świetnej gry i festiwalu bramek tarnobrzeskich piłkarzy oraz wysokiego zwycięstwa w bezpośrednim meczu na sztucznej murawie w Stalowej Woli, gdzie rezerwy Stali zostały ograne 4-1. W ścisłym czubie tabeli figuruje jeszcze Sokół Kamień, który podobnie jak Stal II uzbierał 42 punkty. Na czele grupy pościgowej z 37 punktami na 4 miejscu drużyna LZS ze Ździar, która już od kilku sezonów nieźle sobie w okręgówce radzi. A byłoby niemal genialnie, gdyby nie porażka ambitnych graczy tej drużyny w wyjazdowym meczu ze Stalą II w przedostatniej kolejce, w której kibice w świetle jupiterów oglądali kawałek dobrej piłki i zostali uraczeni gradem bramek, a rezerwy Stali wygrały u siebie 6-3. Wśród tych czterech drużyn należy na wiosnę upatrywać faworyta do awansu, choć rezerwowe zespoły mają zazwyczaj inne cele. Raczej nieczęsto chodzi im o wyniki i awanse, a bardziej o ogranie zawodników nie mieszczących się w podstawowych kadrach swoich klubów lub sprawdzenie najbardziej utalentowanej młodzieży. W środku tabeli, na 8 miejscu z 28 punktami zadomowiła się Bukowa Jastkowice. Mieszkańcom z tej miejscowości marzą się występy w IV lidze, w której tamtejsi piłkarze przecież już grali. W tym sezonie raczej nic się nie zmieni. Bukowej nie grozi awans, a spadku też obawiać się nie powinni. Z Jastkowic blisko do lokalnego rywala Olimpii Pysznica. Kibice tego zespołu spodziewali się lepszej gry i większej ilości zwycięstw, ale wszystkiego wygrywać nie można. Zawodnik tego klubu Łukasz Bajgierowicz powetował sobie niepowodzenia drużyny w najważniejszej swojej grze  jesieni – został wybrany w wyborach samorządowych na wójta gminy. Nietrudno się chyba domyślać, na co nowy sternik gminy Pysznica zechce skierować większy strumień środków budżetowych. Póki co piłkarze z Pysznicy są na 13 miejscu w tabeli z 18 punktami. Na razie na wiosnę zagrają o środek tabeli, lecz już kolejny sezon w Pysznicy może być imponujący.

Klasę okręgową w tej nie tylko sportowo bogatej gminie ma jeszcze trzeci jej reprezentant – San Kłyżów, który zajmuje dopiero 15 miejsce w tabeli ze zdobytymi 15 – ma punktami. Powodem tak niskiej lokaty jest słaba postawa kłyżowiaków na własnym boisku, na którym z ośmiu meczów wygrali tylko jedno. W rundzie rewanżowej szykuje się trudna walka o utrzymanie także z innymi drużynami z naszego terenu – Retmanem Ulanów zajmującym 12 miejsce z dorobkiem 19 punktów oraz Spartą Jeżowe, która jest na 14 miejscu i zgromadziła 16 punktów. Piłkarze z Ulanowa zważywszy na swoją bezkompromisowość – w 17-stu meczach tylko raz podzielili się punktami z inną ekipą – powinni dać sobie radę. Trudniej będzie graczom z Jeżowego,  którzy mają sporo zdolnej młodzieży, ale wychowanków pokroju Mieczysława Ożoga jakoś nie widać.

Tabelę zamyka Rotunda Krzeszów, która może przez przypadek do tej ligi nie awansowała, lecz teraz ma poważne problemy z nawiązaniem walki z kimkolwiek. Zawodnicy z Krzeszowa w kilku meczach byli bardzo blisko uciułania przynajmniej remisu, niemniej pierwszą część sezonu kończą z niechlubnym, zerowym kontem. Tym samym są już jedną nogą i połową stopy drugiej nogi z powrotem w A klasie. Nie umniejszając nic ambitnym graczom krzeszowskiej Rotundy –  tam ich miejsce najwyraźniej.

Pora na klasę A. Tutaj nasze drużyny występują w dwóch grupach rozgrywek prowadzonych przez OZPN Stalowa Wola. W gr. I najlepiej spisuje się Jeziorak Chwałowice, który jest wiceliderem tabeli po tym jak zgromadził 31 punktów. Awansować jednak będzie wielkim wyczynem, gdyż lider tabeli Transdźwig Stale uciekł na 9 punktów. Po nowym roku jest mimo to 15 meczów tego sezonu, więc może jeszcze nie wszystko stracone. 6 miejsce w tabeli z ugranymi 24-ma punktami zajmują Czarni Lipa. To oczywiście pierwsza połówka stawki, jednakże w tym sezonie gracze z miejscowości pod którą hektolitry wód uzdrowiskowych zbyt wiele w tym sezonie nie wyciągną. Co najwyżej czołówka tabeli. Na 9 pozycji z dorobkiem 21 punktów znajduje się sąsiadka Czarnych zza lasu – zaklikowska Sanna. W tym przypadku również wielu emocji na wiosnę z udziałem tego zespołu nie będzie. Poza jednym wyjątkiem – derby gminy Zaklików aż się prosi obejrzeć. Na dole tabeli, tak jakby się umówiono, drużyny reprezentujące gminę Zaleszany. Sklasyfikowane na 14 miejscu z 12 punktami Kępie Zaleszańskie oraz zamykający tabelę LZS Zbydniów z zaledwie 6 – ma oczkami. O ile piłkarze z Kępia po dobrym okresie przygotowawczym są w stanie uzyskać formę gwarantującą utrzymanie, o tyle Zbydniów już w tak klarownej sytuacji nie jest. Tylko bardzo dobra wiosna może im uratować byt. Honor gminy ratuje Unia Skowierzyn, która zakotwiczyła w połowie ligi – jest na 8 miejscu i podobnie jak zaklikowska Sanna ma 21 punktów na koncie.

W grupie II A klasy najlepiej z naszych drużyn spisuje się LZS Rzeczyca Długa, która jest na 3 miejscu i osiągnęła pułap 28 punktów. Niemal za plecami dwaj kolejni nasi przedstawiciele – Łęg Stany na 5 miejscu i KP Zarzecze na 6 pozycji. Obie ekipy mają po 23 punkty. Wszystkie trzy wymienione drużyny – pierwsze dwie z powiatu stalowowolskiego oraz trzecia z niżańskiego szans na awans już nie mają. Straty do lidera PUKS Francesco Jelna, który zakończył jesień z wynikiem 45 punktów są ogromne. W połowie tabeli ulokowały się mające po 19 punktów KS Jarocin oraz Dolina – Tanew Wólka Tanewska, odpowiednio na 8 i 9 pozycji. Niemiłą niespodzianką jest czerwona latarnia tej tabeli LZS Podwolina – 16 miejsce z dorobkiem 12 punktów. A jeszcze nie taka odległa to historia, jak ekipa z dzielnicy Niska z powodzeniem rozgrywała mecze w lidze okręgowej. Teraz o byt tej drużyny walczy w szczególności młodzież, dlatego tak fascynująco jak kiedyś nie jest. Pozostaje liczyć na lepsze czasy.

I na koniec o B klasie, w której rywalizacja toczy się w trzech stalowowolskich grupach. W I grupie prowadzi z dużymi szansami na awans LZS Żabno, mając na dorobku 26 punktów. Na wiosnę piłkarze z pod Radomyśla muszą być czujni, bo goniący rywale mają tylko 4 punkty straty. Grupa II w całości składa się z drużyn obu naszych powiatów. Prowadzą Czarni Sójkowa z 33 punktami, przed LZS Wola Rzeczycka 28 punktów i rozwadowskim Sanem –  25 punktów. Różnice nie są duże, chociaż zdecydowanym pretendentem do awansu wydają się być sportowcy z Sójkowej. W grupie III kl. B występują tylko trzy nasze zespoły. Za to w samym czubie ścisk, a mocno rozpycha się w walce o awans Ceramika Harasiuki.  Jest na 2 miejscu ma 32 punkty i tylko 2 punkty straty to lidera. Jeśli się nie uda, będzie czego żałować.

Miłego odpoczynku i do kolejnej piłkarskiej wiosny.

                                               Krzysztof Szkutnik

ZOSTAW ODPOWIEDŹ