Druga wiosenna wyjazdowa zdobycz

0
289
Rozwój Katowice - Stal Stalowa Wola 0-0, 28.04.2019, fot. Wojciech Duma

                   Spokojni ligowego bytu piłkarscy drugoligowcy ze Stalowej Woli wybrali się w chłodną deszczową niedzielę do Katowic na spotkanie z walczącym o utrzymanie zespołem Rozwoju. Nasi gracze nie ułatwili jednak zadania górniczej drużynie, ponieważ w meczu 31 kolejki Stal Stalowa Wola bezbramkowo zremisowała z Rozwojem Katowice. To dopiero drugi punkt naszej drużyny przywieziony z poza Boguchwały tegorocznej wiosny…

                  Drużyny Rozwoju i Stali łączy podobny rodowód. Oba kluby reprezentowane dziś przez piłkarzy powstały na bazie zakładów przemysłowych budowanych z dynamiką złotego polskiego dwudziestolecia międzywojennego. Rozwój z pierwszej dekady wspaniałego okresu jest synem bardzo znanej – w szczególności z tragicznych wydarzeń – Kopalni Wujek, która patronuje drużynie i jest sponsorem klubu po dzisiejszy dzień.

Stal to córka Huty Stalowa Wola – znanej również z ruchów oporu społecznego –  z drugiej dekady dwudziestolecia międzywojennego, przez niemal całą swoją historię wspierana przez patronacki zakład, jednak od kilkunastu lat wiele się zmieniło. To Miasto Stalowa Wola jest głównym udziałowcem Stali, lecz mimo to dzisiejszy mecz można podciągnąć pod małe derby przemysłowe.

Mecze pomiędzy oboma ekipami charakteryzowały się duża ilością bramek. Często również Stalówka radziła sobie wyśmienicie, wygrywając z Rozwojem w Katowicach 5-1, czy dwóch ubiegłorocznych potyczkach w Boguchwale, wygrywając odpowiednio 4-1 i 4-0.

Dzisiaj przy stale padającym deszczu, grząskiej i śliskiej murawie na której piłkarze ze Stalowej Woli średnio się czują, nasza ekipa nie ułatwiła zadania katowiczanom, którzy do ostatniej kolejki powalczą o utrzymanie. Rozwój postawił na walkę  na całym boisku, ale obrona Stali grała poprawnie i śląscy gracze nie byli w stanie jej sforsować. Piłkarze bramkowych zysków nie odnotowali, za to walcząc zaciekle uzbierali sporo zółtych kartek, które w końcowej fazie rozgrywek mogą być zwłaszcza Rozwojowi nie na rękę. 350-osobowa publika w tym czterdziestu najzagorzalszych fanów przybyłych ze Stalowej Woli spodziewało się czegoś więcej. Niemniej patrząc na marne dokonania stalowowolskich piłkarzy na wyjazdach podczas tej wiosny – punkt zdobyty na obiekcie opodal Kopalni Wujek jest drugą zdobyczą – nawet to osiągnięcie trzeba zapisać na plus.

Stal wystąpiła w Katowicach w składzie: Krystian Kalinowski – Adam Waszkiewicz, Grzegorz Janiszewski, Kacper Śpiewak, Bartosz Sobotka – Michał Mistrzyk (od 63 min. Michał Kitliński, Łukasz Pietras, Piotr Mroziński, Michał Trąbka, Robert Dadok (od 68 min. Andrzej Trubeha), Karol Dziopak (od 46 min. Wiktor Stępniowski).

Po 31 kolejce Stal Stalowa Wola z 45-cioma zdobytymi punktami pozostała na 7 miejscu. W II lidze piłkarskiej coraz ciekawiej. Tylko 3 kolejki do końca, a żadna z drużyn nie wywalczyła jeszcze awansu, żadna też nie pogrążyła się w kwestii spadku. Coraz bardziej trudna sytuacja tarnobrzeskiej Siarki. Będzie bardzo ciekawie.

                                                    Krzysztof Szkutnik

P.S. Najmocniej przepraszam za brak tradycyjnego sprawozdania z przebiegu meczu. Spowodowane to zostało problemami technicznymi, które uniemożliwiły przekaz wizyjny z Katowic. Dziękuje serdecznie Wojtkowi Dumie za bieżącą łączność i współpracę w trakcie meczu.

Dodaj komentarz