Ukraina – TAK, Bandera – NIE!

0
404

Dnia 7.07.2017 r. w Bibliotece Międzyuczelnianej w Stalowej Woli odbył się wykład ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego „Plusy i minusy relacji polsko-ukraińskich po 1991 r.” Patronat nad spotkaniem objęli m.in. Stalowi Patrioci.

Prelegent wskazał, iż na ten czas obserwujemy liczne niepokojące wydarzenia, jeżeli chodzi o stosunki z naszym wschodnim sąsiadem – Ukrainą, które powinny skłonić nas do głębszych refleksji, dyskusji i dalej działań, aby nie dopuścić do powtórki tej tragicznej w dziejach Polski historii.
W trakcie swojego przekazu ks. Tadeusz przytoczył pewien morał, pewien schemat myślowy:
„KTO NIE ROZLICZA HISTORII POZWALA NA JEJ POWTARZANIE”.
Jego zdaniem brak jakiejkolwiek reakcji zarówno ze strony rządowej, jak i ze strony kościelnej jest popieraniem istniejącego zła. Milczenie jest wyrażeniem zgody na to co się dzieje. Jeszcze bardziej karygodne jest dopuszczanie się takich działań, które windują zdrajców na honorowy piedestał. W tym przypadku wspomniał o wręczeniu nagrody szefowi ukraińskiej Swobody przez laureata pokojowej nagrody, Lecha Wałęsę.
Pewne środowiska przez długie lata próbowały zakłamać historię i wyróżniały ludzi, którzy zasługują jedynie na potępienie i zapomnienie. Ale prawda zawsze się obroni, często dzięki świadectwom ludzi, którzy żyli w owych zakłamanych czasach.
W tym kontekście ks. Isakowicz wspomniał również o wizycie Prezydenta Komorowskiego na Ukrainie – 9 kwietnia 2015 r. Przyjęcie w atmosferze przyjaźni – przedstawiciel państwa ukraińskiego Poroszenko z otwartymi ramionami wita ówczesnego Prezydenta Polski. Dwie godziny po spotkaniu na forum rządowym u naszych sąsiadów dokonuje się uznania UPA za bohaterów narodowych.
Zaznaczył, iż niejednokrotnie polska strona rządowa okazywała gest pomocy, czy to wsparcia na forum międzynarodowym w różnych sprawach, czy w formie finansowej, a mimo tego ciągle nasze relacje nie są takie jak powinny, brakuje w nich przejrzystości, uczciwości.
Na wstępie ks. Isakowicz pokrótce nakreślił nam jakie w kolejnych latach łączyły nas stosunki z Ukraińcami, począwszy od 1340 r. – od epoki króla Kazimierza Wielkiego, kiedy to po raz pierwszy tereny na wschód od Sanu zamieszkane wtedy przez Rusinów (w owym czasie nie było jeszcze wyodrębnionej nacji Ukraińcy) zostały do nas przyłączone, przez XVII w. kiedy na zachodzie Europy miały miejsce wojny religijne, a w naszej Koronie życie płynęło spokojnie bez żadnych zamieszek – zapewne wielu z Was nasuwa się pewien obraz z obecnych niespokojnych czasów – aż do czasów obecnych.
Już w roku 1931, kiedy to Ukraina była wewnętrznie skonfliktowana, zachodnia Ukraina uznała Polaków za głównych przeciwników. Ukraińcy zaczęli dążyć do utworzenia własnego państwa. Ostatecznie dokonało się to w 1991 r. kiedy to nastąpił rozpad Związku Radzieckiego. Jak wiadomo było to jedno z ważniejszych wydarzeń XX wieku.
Prelegent zaprezentował sylwetki kilku tragicznych postaci, jak Symon Petrula – ataman kozacki, których chciał zawrzeć sojusz z Piłsudskim, Tadeusza Hołówko – popierającego w pełni powstanie niepodległej Ukrainy, dążącego do zgody z Ukraińcami, ostatecznie przez nich zamordowanego.
Powstanie w późniejszym czasie ruchu banderowskiego – wyrażającego się w nastroju antypolskim, antysemickim, a proniemieckim przyczyniło się do powstania rozłamu w relacjach polsko-ukraińskich, do pogorszenia w jeszcze większym stopniu stosunków między nacjami. Członkowie tej organizacji w czasie II Wojny Światowej kolaborowali z Niemcami, wyróżniając się przy tym niespotykanym bestialstwem względem ludności zamieszkującej tereny polskie. Natomiast dla samego Hitlera byli oni jedynie „mięsem armatnim”. Według informacji podanej przez przedmówcę Ludobójstwo Wołyńskie, które w latach 1943-47 objęło 6 województw (m.in. wołyńskie, lwowskie, tarnopolskie, stanisławowskie, poleskie i lubelskie) pochłonęło życie ok. 150 tys. Polaków. Dopiero „Operacja Wisła” w 1947 r. zakończyła tę szaleńczą rzeź na Polakach.
Ks. Tadeusz wskazał w jaki sposób została opisana historia tego okresu na łamach książkowych publikacji czy adaptacji filmowych przez twórców różnych narodowości.
Przytoczył książkę Wołodymyra Wjatrowycza, ukraińskiego historyka, zajmującego się badaniami dotyczącymi ukraińskiego ruchu niepodległościowego – w 2014 r. mianowanego na przewodniczącego Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, uznanego za jednego z głównych realizatorów ukraińskiej polityki historycznej i popierającego ideę OUN i UPA. W „Drugiej wojnie polsko-ukraińskiej 1942-1947” przedstawił on mord banderowski jako typowe potyczki wojenne, wojnę na barykadach. A prawda przecież jest inna, ginęli wtedy przypadkowi ludzie, całe wioski płonęły tak po prostu. Mieszkańcy tych osad często bezbronni, skazani na okrutną śmierć – ginęły dzieci, kobiety i starcy. Dodał, iż po stronie ukraińskiej nie było etosu rycerskiego (niedobijanie rannych, niezabijanie jeńców) – był za to etos kozacki, gdzie wyrżnięcie wszystkich Polaków było celem samym w sobie. Bandyci OUN i UPA dokonywali czystki etnicznej narodu polskiego często gnębiąc ofiarę do ostatniego tchu jej życia. Tak ma się właśnie propaganda banderowska po stronie ukraińskiej starająca się przekłamać historię, przykryć zbrodnię ludobójstwa. A jak to wygląda w Polsce.
Prelegent nadmienił kilka słów na temat produkcji „Wołyń”. Stwierdził jednoznacznie, iż
„FILM POKAZAŁ ZAKŁAMANIE III RP, ZAMIATANE POD DYWAN SPRAWY LUDOBÓJSTWA.”
Zostały przytoczone słowa reżysera Wojtka Smarzowskiego: „Tak, jak opowiadamy o Katyniu, jak opowiadamy o Powstaniu Warszawskim, trzeba również opowiedzieć o ludobójstwie na Kresach.”
Symbolem tegorocznych obchodów jest Pomnik Rodziny Ulmów, który ostatecznie został odebrany 10 lipca z zakładu odlewniczego w Gliwicach. Jego twórca – Andrzej Pityński – rzeźbiarz z Nowego Jorku – również zaszczycił nas swoją obecnością. Gość wspomniał, iż praca nad pomnikiem zajęła mu aż 3 lata.
Ks. Zaleski dokonując podsumowania wskazał jako plusy polsko-ukraińskich relacji potrzebę ich utrzymania między narodami i zmianę świadomości obywateli. Natomiast w minusach przyjął ideologię banderowską, która nadal wyrządza krzywdę w stosunkach polsko-ukraińskich.
Na koniec wykładu słuchacze mieli możliwość zadania prelegentowi kilku pytań.
Zainteresowanie tematem było ogromne. Polacy chcą poznać prawdę i dzięki właśnie takim ludziom jak ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski to się udaje.
My, Stalowi Patrioci ze swojej strony bardzo dziękujemy za tak ciekawą prelekcję i obiecujemy dalej tę prawdę przekazywać.
Dzisiaj, 11 lipca przypada 74. Rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu. Tego dnia wywieśmy w domu polską flagę i zapalmy znicz. Upamiętnijmy ofiary banderowskiego ludobójstwa chwilą ciszy i modlitwą.
_______________________________________________________________
9 lipca 2017 r. w niedzielę odbyły się w Warszawie i w Przemyślu obchody Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP zorganizowane przez środowiska kresowe i patriotyczne. Po raz pierwszy uczczono pamięć ofiar 4 lata temu, jednakże dopiero 22 lipca 2016 r. oficjalnie uchwałą ustanowiono dzień 11 lipca jako święto państwowe.
Natomiast w dniu dzisiejszym odbyły się centralne uroczystości na Skwerze Wołyńskim przy ul. Gdańskiej w Warszawie. Towarzyszyła im asysta honorowa Wojska Polskiego i Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. O 12.00 odbył się Apel Pamięci.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ