„Odważni wojownicy” na męskim spotkaniu z o. Leonem Knabitem

0
254
    W piątek 24.02.2017, o godzinie 19:00, w sali Jana Pawła II, przy klasztorze Braci Kapucynów w Stalowej Woli, odbyło się kolejne już „Męskie spotkanie” zorganizowane przez wspólnotę Odnowa w Duchu Świętym „Baranek Zwyciężył”. Wydarzenie to, ma na celu przyciągniecie do Kościoła mężczyzn, którzy obecnie nie są zainteresowani wiarą i duchowością, w takim stopniu jak płeć piękna.

    Tematem ostatniego spotkania była odwaga, której nieraz nam brakuje, a czasem utożsamiamy ją z bezmyślną brawurą, czy niepotrzebną agresją. Gościem specjalnym był o. Leon Knabit, benedyktyn z Tyńca, znany i ceniony kapłan, który wygłosił ciekawą i zabawną prelekcje na temat odwagi w Biblii, Kościele, życiu publicznym, zawodowym oraz prywatnym.
Spotkanie zaczęło się od wspólnej modlitwy i śpiewu, które towarzyszyły zebranym panom, do samego końca. O. Leon na samym początku zaznaczył, że Kościół zaczął sie od apostołów, którzy byli mężczyznami, nie jest to więc, jak niektórzy twierdzą kościół żeńsko-katolicki, choć kobiety także, były i są w nim cały czas aktywne. Gość mówił także, że brak odwagi wśród mężczyzn, nie jest problemem, tylko dnia dzisiejszego. Nasz upadek zaczął się od Adama, który nie zebrał w sobie na tyle siły i męstwa, żeby odwieść skuszoną Ewę od grzechu, a po wszystkim ukrył się i zwalił całą winę na niewiastę.
Dziś nadal borykamy się, z wszechobecnym złem, krzykliwym, napastliwym i co najgorsze skutecznym. Choć mało kto, wspomina o szatanie, to owoce jego działania widzimy na co dzień. Nie jesteśmy jednak bezbronni i nie mamy powodu do strachu, ponieważ jest z nami Pan Jezus Chrystus i jeśli się na Nim oprzemy, będziemy niezwyciężeni. Nasz Pan, podniesie nas z nawet najbardziej bolesnego upadku i wyciągnie z każdych kłopotów. O. Leon zwrócił uwagę, że nawet jeśli zostaniemy pokonani i upodleni, nikt nie jest nam w stanie odebrać godności osoby ludzkiej, którą mamy od Pana Boga. Ciągle potrzebujemy przebaczenia, ale Pan Jezus nie liczy naszych upadków, tylko powstania, a nasza praca nad sobą, powinna polegać na poznawaniu Chrystusa. Nie należy się zniechęcać niepowodzeniami, gdyż doskonałość jest na samym końcu.
Gość podkreślił, iż do wszystkiego należy podchodzić z humorem i dystansem, jednak w sprawach fundamentalnych, musimy umieć się postawić, powiedzieć swoje zdanie, a nawet zacisnąć pięść i uderzyć nią w przysłowiowy stół, oczywiście bez zbędnego nadęcia czy zacietrzewienia. Parafrazując słowa prymasa Glempa, że „każdy ma swój poziom heroizmu” o. Leon stwierdził, iż sztuką jest umiejętnie wybrać pomiędzy odwagą a rozwagą i trzeba to przekonwertować na swoje własne życie. Zamiast mówić o Panu Jezusie, lepiej jest go pokazywać swoją codzienną postawą. Prelegent zwrócił uwagę, że dzisiaj także i nasze najbliższe otoczenie wymaga ewangelizacji i żeby głosić dobrą nowinę, nie trzeba jechać na dalekie misje, tylko zwrócić się do sąsiada, kolegi z pracy czy kogoś z rodziny.
Po prelekcji był czas na zadawanie pytań, śpiew i modlitwę. O. Leon przez cały czas utrzymywał dobry nastrój, opowiadając niezliczone żarty i anegdoty. Na końcu odśpiewano Apel Jasnogórski, po którym zaproszony gość podpisywał książki. Organizatorzy zapowiedzieli kolejne „Męskie Spotkania” w przyszłości, a tematem następnego będzie modlitwa. Warto załatwić sobie u żony „wychodne” aby uczestniczyć w tych wydarzeniach i porozmawiać w męskim gronie na męskie tematy.

 

Jeśli podoba Ci się nasza działalność, jeśli chcesz być częścią naszego Stowarzyszenia, tworzyć stronę internetową, włączyć się w organizowanie różnych wydarzeń, poznać ciekawych ludzi. Serdecznie zachęcamy! Prosimy pisać na adres kontakt@stalowipatrioci.pl lub zadzwoń 600 403 037

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNarodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych w Stalowej woli
Następny artykułPiłkarski turniej rozstrzygnięty.
Stalowi Patrioci
"Stalowi„ to organizacja która powstała aby promować wartości narodowe, krzewić w Polakach patriotyzm, pogłębiać wiedzę historyczną i ekonomiczną. Celem jest także zachęcenie mieszkańców, aby aktywnie uczestniczyli w życiu miasta, a przy okazji wnosili swoje umiejętności do Stowarzyszenia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ